Geofity, Żywiec gruczołowaty i gandalfy leśnych scieżek

Skoro wiosna ruszyła to dziś pora opowiedzieć o pewnej grupie roślinek, które rozpoczynają inwazję 🙂 Ale,żeby poznać ich tereny i zwyczaje należy udać się w leśne ostępy. No to idziemy idziemy...A tu wypada na ciebie banda dresów.

"-Nie przejdziesz!", "-Droga jest zamknięta, mogą ją przekroczyć tylko my, mieszkańcy lasu!"... "-Ale ja...tam ten, no, rosną geofity....i tak jakoś..chciałbym....te no zdjęcia..nie? nie szkodzi...innym razem...proszę się nie denerwować..już sobie idę..."

Eh. No dobrze, wróćmy do geofitów. To są roślinki, które uśpione w swoich bulwkach, kłączach, czymkolwiek co pozwala skumulować energię zamkniętą w materiałach zapasowych oraz pule genetyczną, żeby było z czym wystartować 🙂 I pozostaje czyhanie na odpowiednią okazję. W naszej strefie taką okazją jest wczesna wiosna ale do momentu, kiedy nie rozwiną się z pąków liście drzew blokujących dopływ światła do runa leśnego.. Króciutki okres jak widać dlatego wtedy roślinki runa leśnego strzelają jak szalone, wypruwają sobie flaki aby tylko zdążyć z wegetacją. Znamy te pokłady choćby zawilca gajowego, a w w moim lasku (który jak widać nie jest takim nuworyszowym zwykłym lasem skoro mam tu gatunki wskaźnikowe starych lasów) śledziennica skrętnolistna (o której już kiedyś pisałem)

ale i inne jak zaraza, ziarnopłon i...bohater dzisiejszego postu - Żywiec gruczołowaty. Piszę o nim dlatego, że dla reszty Polski jest "nieznany", ponieważ występuje głównie na obszarze południowym naszego kraju, jako subendemit ogólnokarpacki.

Trochę jest zamieszania z jego nazewnictwem. Jest to właściwie jego dawniejsza nazwa, żywiec Dentaria glandulosa. Ale dzisiejsza taksonomia zaliczyła go do rodzaju Cardamine czyli jest Rzerzuchą gruczołowatą pod oficjalną nazwą Cardamine glanduligera. Zamieszanie jest tym większe, ze dla spacerowicza wygląda właściwie jak...fioletowy zawilec :p

Ale wystarczy się nim zainteresować z bliska, żeby się zorientować, ze coś jest nie tak. Przede wszystkim inne liście, a roztarte na dłoni wydzielają zapach czosnkowy, budowa kwiatu też nie taka jak trzeba. Pod mikroskopem od razu widać, że to nie typ szparek charakterystycznych dla rannunculaceae 🙂 a bardziej właśnie dla krzyżowych. Zresztą sam liść jest ciekawym obiektem do obserwacji, piękne komórki włoskowe na jego brzegach i coś, za co roślina otrzymała swoją nazwę - gruczoły umieszczane we wcięciach listków oraz dwa u nasady środkowego listka. Łatwo się domyśleć więc skąd zintensyfikowanych zapach 🙂

No i warto obejrzeć płatki pod mikroskopem, śliczna budowa komórek 🙂

No i muszą się geofitki spieszyć...bo jak już jaszczurki z norek wyłażą...to już Wiosna przez duże W 🙂

CZĘSĆ DRUGA

Facebook

2 comments on “Geofity, Żywiec gruczołowaty i gandalfy leśnych scieżek

  1. Świetna jest kolorystyka tego zdjęcia z sarnami i samo zdjęcie też 🙂 Ciekawe rośliny dzisiaj opisujesz, części w ogóle nie widziałem. No i jak zawsze bardzo podobają mi się foty spod mikroskopu. Magiczny świat, kolorystyka i geometria niesamowite!

  2. Możliwość pokazania mało znanej lub wręcz nieznanej rośliny, to jest coś!! 🙂
    Śledziennicy, ani tym bardziej żywca dotąd jeszcze nie widziałam, a są bardzo ładne..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.