Zmierzch księżyca czyli o wczorajszym zaćmieniu i kolorach

Dziś będzie krótko bo i ...a dobra. krótko i już. Pochwalić się jedynie chciałem zarejestrowanym wczorajszym półcieniowym zaćmieniem Księżyca, jakie mogliśmy podziwiać. Troszkę dygocząc z zimna i przysypiając co chwila siedziałem przy aparaturze myśląc o wszystkich tajemnicach naszego satelity. Traf chciał, że niebo rozpogodziło się wieczorem i było przejrzyste całą noc a pierwsze chmury pojawiły się nad ranem. Jak na zamówienie 🙂

Tuż przed północą była piękna "mocna pełnia" a po godzinie 1 zaczęło się przedstawienie (zdjęcia z 23.30, 01..20 i 01.50). Księżyc wszedł w półcień (jaki towarzyszy środkowemu cieniowemu stożkowi) rzucany przez naszą planetę. I oprócz ogólnego lekkiego ściemnienia nadgryzło go w górnej lewej części (na moich fotografiach jest to trochę obrócone z przyczyn technicznych)

Tak, Księżyc nie jest szary, srebrny czy coś. Jest kolorowy. Nie tak oczywiście jak odjechane saturacje kiedy wpiszecie w wyszukiwarki "księżyc w kolorze" czy "colour of the Moon" ale nie jest szary. Nawet z Ziemi widać wyblaknięte kolory a kiedy delikatnie odtworzy się straty powstałe z wyblaknięcia spowodowanego odbijaniem światła, odległością, atmosferą to nagle się okazuje, że nasz towarzysz ma wiele plam brązu i niebieskiego (tak, ten krater niebieski po lewej to nie artefakt). Kręcąc kamerą też 🙂

To przez zdjęcia serwowane nam przez długi czas przez NASA, w głowach mamy, że Księżyc jest szary. Jest wiele teorii spiskowych (:p !) szukających wyjaśnienia na te i inne kłamstewka tej amerykańskiej wojskowej (skadinąd bo oficjalnie niezależnej) agencji. Mniej lub bardziej głupie. Ale prywatnie uważam, że być może chodziło o utwierdzenie, przynajmniej na pewien czas, pozostałych (i przyszłych mocarstw), że na Księżycu jest tylko szary piach i nie ma czego szukać i ewentualnie eksplorować. A dziś okazuje się, że kolory wynikają z obecności żelaza i tytanu. A może i inne metale tam są. I nie wymyślam tego. Jak w 2014 roku w końcu na Księżycu wylądowali Chińczycy to okazało się, że ich łazik Yutu zapitala po brązowej powierzchni. Sprawiedliwości trzeba oddać, że ostatni Amerykanin (w czasie misji Apollo 17) drepczący i dłubiący z nudów w miejscu nogą tuż przed wejściem do lądownika w ostatniej chwili odkrył, że pod szarym pyłem jest brązowa ziemia :p Ale od paru lat NASA już udostępnia kolorowe zdjęcia. Jednak te swoje prawie 40 lat zyskała, w ewentualnym wyścigu do wiedzy i zasobów 🙂

A na forach astronomicznych wielu jeszcze sprowadza swoje zdjęcia Księżyca do skali szarości. Mam nadzieję że to rzecz gustu 🙂

I tak, tytuł postu nawiązuje do filmu "Świt Księżyca", który polecam odnaleźć i obejrzeć.

I na koniec Jowisz na pocieszenie bo następnego dnia już chmurki zapowiadały swą obecność. Eh, nie mam sprzętu do tego i mimo, że nie wchodzi to w zakres tego bloga to chyba znów zdobędę barlowa coby dla własnej przyjemności ścigać planetki 🙂

 

Facebook

3 comments on “Zmierzch księżyca czyli o wczorajszym zaćmieniu i kolorach

  1. Księżyc jak żyleta! Świetne zdjęcia i opis. Okazuje się, że przespałem kolejne zaćmienie, dosłownie i w przenośni 🙂 Nie mam w swojej kolekcji ani jednego zaćmienia naszego satelity, za to mam chyba ze 3-4 Słońca. Kolory robią wrażenie. Też myślałem, że Księżyc jest szaro-srebrny, dopóki nie zacząłem robić własnych zdjęć. Finałowy Jowisz też ekstra. Wersja z księżycami galileuszowymi i druga z pasami – nie wiem, która bardziej mi się podoba, bo obie bardzo fajne. Chyba mnie zmobilizowałeś do wznowienia nocnych sesji z niebem 🙂

    • A dziękuję dziekuję 🙂 No sesjuj sesjuj. Masz ku temu aparacik jak złoto. Ja poza ogniskowa 1250mm się nie wychylę, Ty ze swoimi 2000mm możesz poszaleć. Na statyw i filmikiem wykręcić przyzwoitszego niż ten u mnie (bo i większego ) Jowisza byś wymiótł spokojnie. Potem zestackować i cieszyc oko :). Zwłaszcza, że teraz, z dnia na dzień polepsza się jego obraz 🙂

  2. Zarwałeś nockę, ale warto było – wspaniałe zdjęcia i zjawisko.. Kolejne wpisy (i zdjęcia) tego typu bardzo mile widziane..
    Cieszę się, że Księżyc nie jest jednolicie srebrnym globem. Kolorowy jest jakby bardziej namacalny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.