Powrót

Muszę przyznać że jestem dość słabym człowiekiem. Dotychczasowe zerowe zainteresowanie wypocinami przyznam zniechęciło mnie po prawie roku. Nie, żebym wyczekiwał poklasku ale jakoś tak... Przestałem się angażować w zbieranie materiałów, filmów, zdjęć. Nie osłabiło to jednak mojego zapału w bieganiu po polach i lasach. Ale skupiłem się na samym oglądaniu, podglądaniu, podpatrywaniu, zbieraniu sobie roślin do zielnika, łowieniu owadów. Oczywiście okazjonalnie robiłem zdjęcia, filmy ale już bez systematyczności...Nagromadził się więc taki misz masz, zrobiony raczej dla własnej pamięci i satysfakcji. I powoli wytłumaczyłem sobie że ten blog to też dla własnej satysfakcji. To właściwie czemu porzucać coś w co włożyłem tyle pracy? Zima już w połowie, mam już kolejne cele do zrealizowania w nadchodzącym roku wegetacyjnym. Co jednak począć z tak nagromadzonym materiałem? Ostatecznie postanowiłem go posprzątać, ogarnąć i dodawać taki jaki jest. Nie będą więc posty już miały takiego kompilacyjnego charakteru a będą raczej pretekstem do zamieszczania fotografii i wideo. Kiedy się z tym już uporam postaram się powrócić do normalnego pisania. Będzie więc trochę motyli, trochę innych owadów, relacja z roślin zebranych w tym roku do zielnika, sam zielnik, trochę wspomnień, uzupełnień poprzednich postów, refleksji na temat książek, sprzętu no i opisy przygotować do realizacji planów już za kilka tygodni. Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.