Pantofelki – dzieci Cthulhu

Aby uniknąć patosu i pompatycznych opisów celów prowadzenia niniejszego bloga postanowiłem aby pierwszy post był najnormalniejszy w swej istocie oraz typowy dla przyszłych 🙂
Tak więc niech dobry początek zrobią pantofelki zarejestrowane moją ulubioną jak dotąd techniką polaryzacji połączoną z technika ciemnego pola. Ten typ obserwacji jest dość wymagający dla rejestratora a to z racji ogromnej światłożerności obu technik, które w tym wypadku się sumują. Zatem niezbędne są dwie rzeczy - porządne, silne źródło światła (mikroskop którego tu użyłem to zmodyfikowany mikroskop PZO MB-30 z trzema diodami CREE) oraz dobrej jakości matryca pracująca bez szumów na wysokich czułościach ISO (FujiFilm X-T10).
Efekty wynagradzają włożone wysiłki-na tle głębokiej czerni mamy świecące kolorowo organizmy, znakomicie sprawdzająca się w obserwacjach przyżyciowych z dobrym zarysowaniem organelli-jadra, jąderka, rzęsek, wodniczek różnych typów, materiałów zapasowych i produktów przemiany materii.
Bardzo lubię tą metodą-działa na wyobraźnię. Jako fan twórczości Lovecrafta nie mogłem opędzić się od skojarzeń 🙂
Same pantofelki pochodziły z hodowli -woda ze stawu zalana z kawałkami siana (a pod koniec z dorzuconą skórką banana) jest dobrą, sprawdzona pożywką więc szybko pojawia się w naszym słoiku ogromna ilość tych organizmów.
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.