Modliszka zwyczajna

Tuż po wojnie jedynym stwierdzonym siedliskiem naszej Modliszki zwyczajnej było centrum Kotliny Sandomierskiej.Z czasem zaczęła się pojawiać w południowej Polsce (sporadycznie Śląsk, częściej małopolska, lubelskie, podkarpackie). Może to wskutek ocieplenia klimatu, może wędrówek od strony słowackiej, grunt, ze coraz więcej jest u nas tego ciepłolubnego i dość egzotycznego owada. Sam stwierdziłem ich obecność na dwóch łąkach, choć tylko samczyków bo te dość łatwo zlokalizować - spłoszone podrywają się do lotu więc dobry biegacz dobiegnie do miejsca wylądowania by kontynuować obserwacje. Występują w dwóch kolorach- brązowej i zielonej. Sama obserwacja jest dość niesamowita - niezwykła jak dla owadów ruchoma głowa (nota bene przypominająca głowę kosmity :p) pozwala zastygniętemu owadowi patrolować okolicę a złożone jak do modlitwy przednie odnóża , grube i uzbrojone w kolce nie pozostawiają wątpliwości jak śmiertelny jest uścisk dla złapanego owada.

Z racji krótkich wizyt nie miałem okazji zaobserwować ani polowania ani samic ale na pewno tam wrócę. Tymczasem krótki filmik z obserwacji 🙂

 Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.