Miks miesiąca CZERWIEC/LIPIEC

Zdawałoby się, że lato to idealny okres dla blogów przyrodniczych - tematy co krok, w obserwacjach czy relacjach aż można przebierać. A figa :p Z nadmiaru i dobrobytu wszelkie zło płynie na tym świecie. Albo ja nie umiem prowadzić jednak bloga. Nie mam pojęcia jak ludzie regularnie aktualizują swoje wpisy, są tacy systematyczni, zadaniowi, zamykają się w jednej objętościowo formie. Eh eh. No nic, pora zabrać się do pracy. Nie obijam się proszę Państwa, nie nie. Cały czas trwa zbieranie informacji, obserwacji do kilku większych projektów, które teraz będą powoli spływać. No a tymczasem jak zwykle nazbierało się mnóstwo drobnicy, którą trzeba jakoś zarchiwizować :p No to lecimy.

Zapierałem się kilkukrotnie, ze zdjęciami ptaków zajmować się nie będę ale jak tu nie pokochać niektórych z nich 🙂 Stateczny bocian biały któremu niestraszne zawieruchy pozwolił nawet sobie sklecić animację.

No cudowne stworzonka. Ale bociany sprawiły mi jeszcze jedną niespodziankę kiedy przedstawiciel znacznie rzadszego i płochliwszego gatunku Bocian czarny postanowił się osiedlić w pobliżu łąki w drodze do mojej pracy 🙂

A jeszcze większą niespodzianką na pobliskich stawach osiedliła się inna rzadkość - czapla biała.

No i chcąc nie chcąc psrtyyyykam te ptaszydełka, zachęcany i wspomagany psychicznie (bo dobrego obiektywu do nich nihuhu :p) I tak niektóre z kolekcji dziś trafiają: dzięcioł duży, wróbel mazurek, zięba, srokosz (choć jego makabrycznej spiżarni z ponadziewanymi na gałązki trupkami nie znalazłem :p), krzyżóweczka z 2000+ :p,  głodny błotniak stawowy, łyska, ciekawski dudek, trznadel, potrzeszcz i trzciniak (jak się czyta pod rząd te ostatnie 3 nazwy można się zapluć :p).

To nie jest tak, że nie lubię, nie interesuję się ptakami bo uwielbiam i obserwuję ale właśnie brak obiektywu sprawia, że nie bardzo mam się jak podzielić. Ale robię coś innego - nagrywam je i uwielbiam słuchać a jeszcze bardziej analizować ich piosenki. I skoro o trzciniaku mowa to pokażę taką przykładową analizę. Trzciniak zwyczajny choć modyfikuje swoją piosenkę to widać stały układ 2-3 dźwięki oddzielone wyższym tonem od ponownego układu 2-3 dźwięków, znów ten ton wyższy a potem różnorodna kaskada kończąca. No cudowne cudowne Jako muzyk doceniam kunszt producencki. 🙂

W ogóle z nagrywaniem i fotografowaniem to trochę do dupy. Bo albo jedno albo drugie (a jeszcze jak teczkę zielnikową tacham to już w ogóle). Bywa tak, że wyskakuję z wody, gdzie nagrywam odgłosy z rzeki i gonię za paziem królowej na bosaka pół lasu :p

Motyle jak zwykle pochłaniają w obserwacjach duuuużo czasu. Nawet umarłe z wylatania pół świata admirałki się "nie marnuja" 🙂 Widać jak gubią łuseczki, i jak wyglądają miejsca gdzie nie zdążył ich pogubić. Cuda architektoniczne natury..

Obecnie na polach królują połowce szachownice (wraz z przeplatkami i dostojkami) ale końcówka czerwca to był czas mieniaków.

Na zdjęciu mieniak strużnik. Ostatni na dziś filmik dedykuję wszystkim spacerowiczom zachwyconym, że piękne mieniaki siadają im na rękach, skórze i zlizują pot :p Pod koniec filmiku dla porównania mieniak tęczowiec (plamka na górnych skrzydełkach nie ma pomarańczowej obwódki).

I to tyle z mojego śmieciowiska w tych miesiącach. Następne wpisy już będą dotyczyć konkretnych zagadnień bo czas na podsumowania 🙂

 Facebook

4 comments on “Miks miesiąca CZERWIEC/LIPIEC

  1. Robi wrażenie ta animacja z bocianem i falującymi trawami.
    Piosenka trzciniaka, taka bardzo zgrzytliwa i chrapliwa, nigdy mi się za bardzo nie podobała, ale w tej analizie i owszem.
    Wspaniale mieniak strużnik manipuluje swoją ssawką. Zachwycają mnie także różne niespodziewane interakcje międzygatunkowe, jak przycupnięcie muchy na skrzydle motyla.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

  2. Ponieważ wcięło mój poprzedni komentarz napiszę w skrócie – bardzo mi się podobają ptaki, super pomysł z animacją z bocianem, wieeeelki plus za mikroskop, rewelacyjny pomysł z analizą akustyczną no i fajowe motyle. I to tyle tak na szybko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.