Królowa i król bagien – Rosiczka okrągłolistna

"On budował te kościoły, których wieże, ot, błękitnieją tam nad miastem, on wzmógł miasto, on połączył je traktami z Ukrainą, on trzebił lasy, osuszał bagna, wznosił zamki, zakładał wsie i osady, sprowadzał mieszkańców, tępił łupieżców, bronił od inkursyi tatarskich..."

To cytat z "Ogniem i mieczem" o księciu Jeremim Wiśniowieckim. Pozwala on choć trochę uzmysłowić nam dlaczego dziś staramy się ratować te wspaniałe i cenne dla różnorodności środowiskowej i stabilizacji klimatu, obszary. Bagna były jednym z pierwszych ekosystemów, które zmieniał człowiek. Głównie celem pozyskania nowych terenów ale też dlatego iż trudno było o lepszy synonim zła, niebezpieczeństwa oraz bezużyteczności. Dlatego dziś staramy się przywracać wszystko to, co było niszczone jeszcze nawet kilkadziesiąt, kilkanaście lat temu.

Całkiem niedawno leżąc z yerbą w niedzielne przedpołudnie oglądałem premierę fantastycznego dokumentu "Bagna są dobre". Przepięknie ukazano bogactwo życia i zagrożenia takich terenów. Pomyślałem wtedy, że grozi im podobny los jak moim ukochanym murawom kserotermicznym. A ponieważ parę dni temu odwiedziłem ponownie Bagna Przecławskie postanowiłem opowiedzieć Wam trochę o niektórych jego aspektach. Dokument o bagnach skupił się na zwierzętach a zatem ja zajmę się niektórymi roślinkami. Trochę na początek uporządkujemy nazewnictwo. Bagno to w uproszczeniu ekosystem w którym utrudniony jest odpływ wód powierzchniowych i w którym występuje roślinność przystosowana do takiego środowiska. Rodzajów ekosystemów bagiennych jest niemało. Jednymi z nich są torfowiska (z którymi utożsamiamy najczęściej bagna). Ale i one nie są jednorodne.

Torfowisko może być wysokie - "góruje" nad otoczeniem, choć czasem wydaje się płaskie :p  - po prostu otoczone jest  warstwami utrudniającymi odpływ wód opadowych a samo jest odcięte od wód gruntowych. Torf podciąga słup wody, gromadzi ją, sam narasta i ...tak to się kręci 🙂

Z kolei niskie to po prostu niecki, zagłębienia terenu z których trudno jest wydostawać się wodom powierzchniowym i gruntowym.

No i oczywiście są formy pośrednie zwane przejściowymi. Wszystkie z nich dzielą się jeszcze na klasy, rzędy i związki.

Siłą rzeczy takie środowiska będą się różnić, prawda? Flora torfowisk niskich jest niezwykle bogata i różnorodna bo stale są dostarczane mikroelementy, składniki odżywcze, ruch i wymiana roślin i zwierząt (nasiona, zarodniki, jaja, larwy itd). Pociąga to za sobą ogromną różnorodność świata zwierzęcego. Natomiast torfowiska wysokie są niejako odmiennością tego stanu rzeczy. Jedyny czynnik warunkujący ruch to woda opadowa a ta jest prawie...destylowana. Nie dostarcza nic. Zakwaszenie rośnie, tylko nieliczne rośliny potrafią sobie poradzić w niełatwym środowisku. Właśnie dlatego takie bagna są kojarzone z...tymi niedobrymi bagnami :p "Tak tak, martwe bagna, taka ich nazwa" - jak to mawiał Gollum :p Na takich bagnach panuje większa cisza, którą w okresie letnim zakłóca tylko brzęk ważek i innych owadów. Właśnie takimi bagnami się dziś zajmiemy 🙂

Pora przedstawić prawowitego monarchę tych terenów. Torfowiec. Jeden jedyny rodzaj. W naszym kraju reprezentowany przez prawie 40 gatunków. Niekwestionowany król, bez którego niemożliwe byłoby utrzymać takie królestwo.. Chodzi o gromadzenie wody a trudno o bardziej wyspecjalizowaną roślinę. Jego listki, zbudowane tylko z jednej warstwy komórek zawierają ich dwa rodzaje - duże komórki do pochłaniania wody i przeplatane między nimi wiązkami komórek z chlorofilami. Gromadzą one chciwie wodę albo, podczas przesuszania, wypełniają się powietrzem, dlatego właśnie w okresie suszy torfowce bieleją 🙂 Komórki te nie zapadają się jednak wtedy w sobie-chronią ich przed tym rozgałęzione listewki wewnątrz komórek. Na zdjęciu spod mikroskopu widać tą budowę doskonale. Dodatkowo można dostrzec ciałka oleiste. Niestety nie było dane mi tak przeciąć listek torfowca by pokazać jedną warstwę (choć udawało mi się to u innych mszaków z jednowarstwowymi listkami). Niestety tylko na takich przekrojach widać kształty komórek asymilacyjnych. A ponieważ jest to jedna z ważniejszych cech taksonomicznych (choć od bidy czasem można ratować się kombinacja innych cech jak brzegi i kształt listka itd) to chcąc precyzyjnie i 100% oznaczyć dany gatunek jesteśmy w głębokiej dupie :p Nie należy dać się zwieść porównywaniu takiej darni z jakimś zdjęciem atlasu bo ten sam torfowiec potrafi różnie się prezentować. A wydawałoby się, że idzie porozróżniać te gatunki prawda? :p Ja co prawda mam swoje typy co do moich zdjęć ale zachowam to dla siebie nie chcąc narażać bloga na niepewne informacje.

Oczywiście torfowce to nie jedyne mszaki na tych terenach. Ich darnie często posplatane są a to łodyżkami wątrobowców a to na przykład Próchniczkiem błotnym. Jak widać na zdjęciach zaznacza się też stała obecność mchów z rodzaju płonnik. Czy to Płonnik cienki (czasem zwany sztywnym) czy też Płonnik pospolity w swej bagiennej formie z łodyżkami dochodzącymi do 40 cm długości (jakoś muszą się przebijać przez darnie torfowców).

A pośród nich królowa. Rosiczka. Najczęściej jest to Rosiczka okrągłolistna ale występują też Rosiczka długolistna oraz Rosiczka pośrednia. A szczęściarze trafią czasem na mieszańca Rosiczkę owalną (nie jako osobny gatunek ale krzyżówkę okrągło i długolistnej). Królowa nie tylko ze względu na swoje piękno ale także dlatego iż podobnie jak torfowce, po mistrzowsku przystosowała się na takich warunków. Nasze bagna (czyli torfowisko wysokie :p) to wbrew pozorom "gleby" wyjątkowo ubogie w substancje odżywcze a silne zakwaszenie dodatkowo utrudnia wchłanianie potrzebnych im substancji. I na dobitkę jedyna woda z zewnątrz to taka jak w żelazkach :p Więc musiała wymyślić coś innego. Coś bardziej upiornego. Jak na czerwoną królową przystało.

Jak wiemy poluje ona na owady. Jej zwracające ich uwagę pięknie czerwone liście pokryte są włoskami chwytnymi z gruczołami wytwarzającymi lepką, słodkawą i pachnącą ciecz.

Zwabiony owad, który przysiądzie zaczyna się miotać pobudzając receptory kolejnych sąsiednich włosków, które zaginają się w jego stronę a po jakimś czasie zaczyna się zaginać również sam liść. Potem na uwięzionego owada zaczyna się z tych włosków wydzielać najpierw kwas mrówkowy wstępnie go rozkładający a pierwsze cząsteczki białka pobudzają wydzielanie właściwych enzymów trawiennych. Kiedy tak powstałe związki azotu nasycą roślinę, liść rozwija się  a niestrawione resztki zdmuchuje wiatr.

Same włoski są cudowne, kiedy popatrzy się na nie pod mikroskopem. Wyraźnie widać cześć gruczołową oraz kanaliki wewnątrz samego włoska.

Są wyjątkowo czułe - reagują na białko o masie ludzkiego włosa! Ale chętnie podniecą się też np pieczywem :p Z tym, że samej wrażliwosci starcza im jedynie na 3 "polowania" Czy też akcje. Po tym muszą być zastąpione nowymi włoskami.

Sama roślina jest pod ochroną, głównie ze względu na nieliczność tego typu stanowisk ale przyczyniło się do tego również jej zbieranie i stosowanie w dawnej medycynie na różnego typu bóle - głowy, zębów, oczu, gorączkę i choroby kobiece.

Jest król, królowa a gdzie poddani? Przestawię tylko kilkoro z nich 🙂 Najwierniejszą jest Żurawina błotna. Tworzy piękne pełzające darnie, w okresie kwitnienia tu i ówdzie pokazuje przepiękne kwiaty a w okresie owocowania czerwone, okryte bardzo mocną skórką owoce o niezwykle cennych właściwościach leczniczych.

Czasem towarzyszy jej Modrzewnica zwyczajna

W ogóle wrzosowate bardzo dobrze radzą sobie na tego typu terenach i w ich sąsiedztwie. Spotkać tu można borówkę bagienną (pijanicę) - tu niestety bez zdjęć, Borówkę brzusznicę:

Której piękne kwiaty również możemy podziwiać wiosną a na jesieni korzystać z jej wspaniałych owoców no i oczywiście Bagno zwyczajne (o którym pisałem już tu.

Na koniec zachowałem moją ulubioną Wełniankę pochwowatą 🙂

Jej występowanie niezwykle urozmaica krajobraz bagienny. Przepiękne małe kępki waty na długich łodyżkach, poruszające się na wietrze i odrywające kolejne włoski. Gatunek mocno charakterystyczny dla torfowisk wysokich. Ponadto jest niezwykle ważna dla odnowy torfowisk po przemysłowym wydobyciu i przeoraniu pokładów. To ich kępy pozwalają powrócić najpierw torfowcom a potem innym roślinom. Więc jest niezwykle niezwykle ważna a dla niektórych gatunków motyli po prostu niezbędna. Dawniej jej "kłaczki" były używane do wypychania mebli oraz poduszek 🙂 Niestety kiepsko nadawała się na wyplatanie nici ale za to sprawdzała się w wyrobie niektórych medykamentów oraz jako hemostatyczny środek opatrunkowy 🙂

 Facebook

5 comments on “Królowa i król bagien – Rosiczka okrągłolistna

  1. Piękne zdjęcia mikroskopowe, oryginalny filmik oraz dużo ciekawostek o moim ukochanym torfowisku wysokim i jego mieszkańcach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.