Kożuch zakwita czyli rzecz o skrętnicy i sinicach

Późną wiosną albo wczesną jesienią, kiedy tylko przygrzewa mocno a zbiorniki wodne powchłaniały już wywalone nawozy, nieobcy wam jest taki widok:

Wyjaśnienie takich zakwitów na pewno nie jest dla was zagadką. Nadmiary fosforanów i promienie słoneczne najczęściej i kończy się to w ten właśnie sposób (nie bez znaczenia jest ruchliwość zbiornika). Zakwity mogą mieć różną formę - zabarwienie wody lub kożuchy na powierzchni wody, kamieni, roślin. Co do jednego wszyscy się zgadzają że jest to zły objaw, świadczący o zanieczyszczeniu a taka masowa eutrofizacja wody po przekroczeniu pewnej granicy kończy się wymarciem wykwitów i sporej części organizmów.. Ale tak do końca nie jest. Zakwity glonów oraz zakwity sinic nie są równoznacznie szkodliwe. I zapewne wiadomym jest, że rozwój sinic jest znacznie groźniejszy z racji wytwarzanych przez nie różnych "toksyn" (hormonów, metabolitów, witamin, antybiotyków itd), podczas gdy większość zielenic (zwłaszcza wyższych) jest naturalnym składnikiem wód pełniących taką samą rolę jak rośliny wodne..

Dziś jednak skupimy się na nitkowatych formach. Z glonów będą to różni przedstawiciele zielenic ale najczęstsze to Skrętnice. Jest ich kilkaset gatunków a ja nie podejmuję się rozpoznania więc dalej będziemy używali nazwy Skrętnica. A z sinic - no cóż - po prostu formy nitkowate, których też jest zatrzęsienie a określenie gatunku zostawiam specjalistom (klucze - a mam takowy - to grube księgi, pozwalające po różnych drobnych cechach wstępnie określić rodzaj ).

Kiedy podejdziecie do zbiornika z takim smaczuśnym kożuchem, badąjąc go wstępnie zauważycie już pierwszą rzecz. Ale o tym filmik:

Prawda, że łatwe do wychwycenia? Skrętnice wytwarzają kożuch sięgający w głąb, część wytwarza chwytniki trzymające plechę niej więcej w jednym miejscu. Długie splecenia układają się nie tylko powierzchniowo ale w pionowo. Natomiast sinice tworzą gęsty kożuch pływający na powierzchni.

Żeby pokazać Wam jak bardzo różnie to wygląda zanurkowałem z aparatem pod powierzchnię takiego kożucha 🙂

Teraz już różnica jest jeszcze bardziej widoczna 🙂 Kożuch skrętnic to prawdziwa amazońska dżungla, piękna, gęsta, zieloniutka a co najważniejsze tętni życiem. Miliony oczlików i innych półmikroskopijnych skorupiaczków, larw owadów rozwija się w tym środowisku, pełnym tlenu, pokarmu, nietoksycznym. Ale już pod powierzchnią sinic jest znacznie bardziej ubogo. Wciaż są wyzej wymienione organizmy ale widać że nie jest to taki dobry ekosystem jak w przypadku glonów.

A jak to wygląda pod mikroskopoem? Najpierw same porównanie naszych organizmów:

Eh, nie...jednak filmik będzie o niebo lepszy 🙂 Bo pokaże nie tylko jak wyglądają oba typy organizmów ale jeszcze raz zobaczycie jak bogate jest życie wsród zielenic a jaka martwota wytwarza się w towarzystwach sinic.

Tym podsumowaniem kończę post. Mam nadzieję, że już nie na każdy "paskudny zakwit" będziecie patrzeć tak samo 🙂

Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.