Gody na łące czyli sexsceny Zorzynka rzeżuchowca

Warto się czasem pogapić za okno, nawet w pracy. W ten właśnie sposób wypatrzyłem motylkową awanturę na nieużytku obok szpitala. Kiedy wybiegłem okazało się, że przyczyną zwady był samczyk Zorzynka rzeżuchowca 🙂 A teraz wymówcie szybko jego nazwę :p Motyl w moim typie. Zazdrosny, nie znosi konkurencji i zaciekle przegania inne samce ze swojego poletka rzeżuchy łąkowej 🙂 I nie chodzi tylko o to, ze to jego ulubiona roślinka. Bielinkowate - bo z takiej rodziny pochodzi upodobały sobie rośliny z rodziny Brassicaceae czyli krzyżowe (wszystkie rzeżuchy, sałaty, rzepaki, tobołki, rukiewniki itd) Na pewno im smakuje. Ale głównie chodzi o to, ze jest to ich system obronny. Larwy żerujśc na tych roślinach wysycają się trującymi olejkami musztardowymi i są po prostu przez ptaki wypluwane 🙂 Jednak przeganianie innych samców ma na celu to co u człowieka-spokojne pokopulowanie z ukochaną samiczką 🙂 I tak tez ich zastałem-można powiedzieć zjawiłem się w porę 🙂

I jeszcze trochę zdjęć by popodziwiać ich w spokojności. To co rzuca się od razu w oczy to dymorfizm płciowy. Górna powierzchnia skrzydeł u samicy jest cała biała z kropkami a u samczyka skrzydełka mają pomarańczowe końcówki. Natomiast podobny spód jest świetnym kamuflażem. W czasie dłuższego odpoczynku złożone skrzydełka idealnie wpisują się w listkowane tło otoczenia - przegapienie gwarantowane 🙂

Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.